Przędzenie eksperymentalne – powojnik pnący

Powojnik pnący (łac. Clematis vitalba) zainteresował mnie pod kątem przędzenia już dawno i w końcu nadszedł czas, by podjąć próbę wykorzystania pierzastych wyrostków tej rośliny. Powojnik rośnie w mojej okolicy dość powszechnie, a owoce ze srebrzystobiałym puchem można znaleźć na krzewach nawet zimą. Ponieważ jest to roślina uznana w Polsce za gatunek średnio inwazyjny, który z powodu szybkiego wzrostu może stanowić zagrożenie dla rodzimej bioróżnorodności, nie miałam oporów, by nazbierać dużo tego puchu i wykorzystać go do prządkowych eksperymentów.

Z powojnikiem należy jednak uważać, ponieważ jest rośliną trującą. Dodatkowo puch zbierany w miejskich lokalizacjach, szczególnie pod koniec jesieni lub zimą, wymaga naprawdę porządnego wypłukania…

Pierwszy poważny problem pojawił się przy oddzielaniu nasion od powojnikowego „pierza”. Jest to proces niezwykle powolny i mozolny. Przyznaję, że między innymi przez te uporczywe nasionka moja próbka znacznie się zmniejszyła względem pierwotnych zamiarów. Kolejnym problemem była krótkość włókien, ale zdecydowanie największym ich kruchość. Trudno było skręcać sam puch, ponieważ włoski dość szybko się łamały. Dlatego podjęłam decyzję o wymieszaniu puchu z powojnika z kremową wełną. Użyłam ich w proporcjach 1:1 – większy dodatek powojnika znacznie utrudniał skręcanie.

Niestety, przy ręcznym gręplowaniu surowców – mimo największej ostrożności i delikatności – kruszenie puchu z Clematis vitalba znacznie się potęgowało, więc zatrzymałam się na minimalnym poziomie. To z kolei przełożyło się na ostateczny wygląd przędzy i widoczne fragmenty z przewagą wełny. Oderwany od rośliny, wyschnięty puch zmienił również kolor – z jasnoszarego zrobił się brązowawy.

Drugą, maleńką próbkę wykonałam z resztek puchu, już dość mocno pokruszonego, do którego dodałam większą ilość wełny. Obie przędze zostały zdwojone. Mimo wszystkich problemów, próbkę – szczególnie pierwszą – uważam za udaną. To był ciekawy eksperyment, choć przędza powojnikowa niespecjalnie rokuje na przyszłość jako materiał do praktycznego wykorzystania, np. w projektach tkackich.

Rok: 2025

Zdjęcia: Marta Szloser


Chcesz nauczyć się podstaw przędzenia wełny na wrzecionie? Odwiedź naszą zakładkę z Warsztatami.