„Wyścigi konne”
Wyścigowy pył osiada na kopytach,
które uderzają w ciszę z precyzją zegara,
którego mechanizm dawno już przestał być czytelny.
Widzę je – te cienie w galopie,
płynność ruchu, która gładko rozcina powietrze,
bez wysiłku, bez drżenia,
z tą nieludzką pewnością, że każda trawa,
którą prześlizgną się w biegu,
została stworzona tylko by mogli wygrać.
Ach, ta linia grzbietu,
wygięta w łuk doskonały, idealności skutek,
który nakazuje całemu horyzontowi
podporządkować się rytmowi ich oddechu.
Oni rzeźbią przestrzeń samym tylko pędem,
kreślą krąg, którego granice
są jedyną prawdą, jaka nam pozostała.
A gdy tłum braw umilknie,
gdy wszyscy rozejdą się do domów,
zostaje tylko rżenie odpoczywających koni,
nostalgiczny tętent pośród upływającego czasu.
Ruch tak czysty, że aż bolesny,
tak nadrzędny, że aż pusty.
Milkną ostatnie emocje,
tętnią jeszcze w powietrzu,
jeźdźcy co dawno już odeszli z wiatrem.
Dawid Jary
Wrocław 2026 r.
—
fotografika RAW: Dawid Jary
aparat: Nikon Fmod,
obiektyw: AmiJar Art 160 mm f/64













